Skoro religia jest wytworem warunków i stosunków, w jakich ludzie żyją, skoro nie jest ona, jak sądzili myśliciele epoki oświecenia, tylko „dziełem oszustów” lub skutkiem niewiedzy, lecz jest odzwierciedleniem, „dopełnieniem”, a zarazem usprawiedliwieniem i „duszą bezdusznych stosunków”—to krytyka religii staje się problemem na wskroś praktycznym. W marksistowskiej krytyce religii na plan pierwszy wysuwa się więc nie teoretyczne obalenie dogmatyki religijnej, nie werbalne wypieranie przesądów ze świadomości poszczególnych jednostek, lecz rewolucyjna działalność społeczna likwidująca źródła religii K. Marks pisał, że skoro zostało wykazane, iż religia jest „świętą postacią” świadomości społecznej, dopełniającą i sankcjonującą nieludzkie warunki egzystencji ludzi, prawo, politykę, to trzeba, by krytyka nieba przeobraziła się w krytykę ziemi, krytyka religii — w krytykę prawa, krytyka teologii — w krytykę polityki.
Główne zadanie nie polega więc na teoretycznej walce z religią, lecz na walce o takie stosunki społeczne, w których religia straciłaby rację bytu.
Klasycy marksizmu-leninizmu stali na stanowisku, że:
- Krytyki religii nie wolno ograniczać do abstrakcyj- no-teoretycznej propagandy, której jedynym celem jest wykazywanie fałszywości dogmatów religijnych, lecz należy ją powiązać z konkretną praktyką ruchu robotniczego, który zmierza do usunięcia społecznych korzeni religii.
- Krytyka religii i propaganda naukowego światopoglądu „winna być podporządkowana jej głównemu zadaniu: rozwijaniu walki klasowej wyzyskiwanych mas przeciwko wyzyskiwaczom”.
Nie wolno „wysuwać sprawy religii na, bynajmniej nie przysługujące jej, pierwsze miejsce”, nie należy „dopuszczać do rozproszenia sił prawdziwie rewolucyjnej, ekonomicznej i i politycznej walki z powodu trzeciorzędnych poglądów…”
W walce klasowej mas sprawą pierwszorzędnej wagi jest oparta na wspólnocie materialnych interesów polityczna i ideologiczna jedność wszystkich ludzi pracy bez względu na ich stosunek do religii.
Zasadniczym celem socjalizmu jest gruntowna zmiana wszystkich dziedzin życia społecznego, zmiana, która może być urzeczywistniona tylko na gruncie najszerszego ruchu i uaktywnienia szerokich mas społecznych.
Socjalizm — akcentowali to bardzo mocno klasycy marksizmu — jest ruchem społecznym, w którym uczestniczą najszersze masy ludowe pobudzone do czynu przez perspektywy wyzwolenia i przez najostrzejszą walkę klas. Socjalizm jako program społeczny — pisał Lenin — może być urzeczywistniony pod warunkiem, że klasa robotnicza i jej partia skupią wokół siebie wszystkie nieprole- tariackie grupy ludności pracującej i ułożą z nimi prawidłowe stosunki współpracy. Z samą awangardą zwyciężyć nie można.
Warunkiem skupienia wszystkich ludzi pracy wokół walki o socjalizm — dowodził Lenin — są zasady: prymatu celów i interesów klasowych nad innymi celami i interesami ludzi pracy, prymatu jedności klasowej sił rewolucyjnych nad różnicami drugorzędnymi, koncentracji uwagi mas pracujących na istotnie ważnych i zasadniczych zagadnieniach ekonomicznych „i politycznych. „Jedność w tej rzeczywiście rewolucyjnej walce klasy uciemiężonej o stworzenie raju na ziemi jest dla nas ważniejsza niż zgodność poglądów proletariuszy na sprawę raju w niebie” (podkreślenie — J. G.).
Budowanie jedności wierzących i niewierzących ludzi pracy w walce o socjalizm uznał W. I. Lenin za jeden L_z podstawowych warunków zwycięstwa socjalizmu.
Realizując konsekwentnie powyższą zasadę, Lenin przestrzegał wielokrotnie przed podnoszeniem „trzeciorzędnych” różnic światopoglądowych do rangi zasadniczych kryteriów dzielących ludzi pracy na wierzących i niewierzących, przestrzegał też przed niebezpieczeństwem wzniecania waśni na tle różnego stosunku ludzi do religii.
Podział ludzi pracy na wierzących i niewierzących jest w świetle zadań, jakie stoją przed ruchem robotniczym, podziałem wtórnym wobec podziału klasowego i w praktyce może tylko przyczynić się do osłabienia sił prawdziwie rewolucyjnych oraz osłabienia walki ekonomicznej i politycznej.